czwartek, 8 grudnia 2011

Życie seksualne Elfów

„Niech się te spiczastouche cholery pieprzą.” Pierre de Cose, kapitan wojsk Avignionet

Z punktu widzenia ludzi żyjące tysiące lat, regularnie porzucające stare życie i skupione na wewnętrznym rozwoju Elfy są co najmniej dziwaczne. Ich kultura jest pełna pozornych sprzeczności, nie do pogodzenia z krótką perspektywą, w której planują mieszkańcy Imperium. Stąd warto trochę miejsca poświęcić tym sprawom, które budzą największe poruszenie: stosunkom Elfów względem rodziny, małżeństwa i rozmnażania. Oprzemy ten wywód o pytania sformułowane kiedyś przez dociekliwych graczy.

Pytanie: Czy elfie rodziny są trwałe?
Problem: Elfy co stulecie zmieniają życie. W perspektywie tysiąca lat oznaczałoby to około 10 rodzin.
Odpowiedź:
Sprawa jest bardziej złożona. Elfy mają bowiem dwie rodziny. Wielka Rodzina to ród, z którego taka istota pochodzi. To struktura, w której skład wchodzą dziesiątki kuzynów, pociotków i małżeństw. W Cesarstwie jest to wreszcie jednostka polityczno-ekonomiczna. Władza głowy Wielkiej Rodziny roztacza się nad wszystkimi jej członkami i całym majątkiem takiej zbiorowości. Jest pierwszym sędzią dla krewnych i ostateczną instancją we wszystkich rodzinnych sporach. W ciągu swego długiego życia Elf ma kilka okazji by wyjść z takiego klanu i przejść do innego lub założyć własny. Jednak Wielkie Rodziny są nadzwyczaj trwałe. Większość z nich ma za sobą tysiące lat tradycji i dysponuje potężnymi środkami.
Mała Rodzina to związek zawierany w celu spłodzenia dzieci. To, co ludzie nazywają małżeństwem. W większości przypadków jedno z małżonków staje się w wyniku wejścia w taki związek członkiem Wielkiej Rodziny drugiego, ale nie jest tak za każdym razem. Czasem pozostaje w starej rodzinie lub też do żadnej nie wchodzi. Zgoda głowy Wielkiej Rodziny jest zazwyczaj niezbędna do zawarcia małżeństwa, jeśli jedna ze stron pozostaje pod taką władzą.
Wielka Rodzina jest stabilna i połączona niezbywalnymi więzami krwi. Mała Rodzina jest nietrwała, bo opiera się o przysięgę. Dla ludzi to niezrozumiałe, bo w Imperium takie przyrzeczenie jest sprawą honoru, lojalności i magii. Elfy widzą to inaczej. Po Rytuale Przejścia, kończącym stare życie, wszystkie przysięgi, w tym małżeńskie, zostają uznane za niebyłe. Zdarza się to również wśród Realmitów, co zapewne jest podstawą ich reputacji jako zdradzieckich wiarołomców. Prawda jest taka, że rytuał łamie starą magię, czasami znosząc nawet klątwy. Realmici często odnawiają stare przyrzeczenia w nowym życiu. Elfy nigdy tak nie postępują. Półelfy żyją dużo krócej a często małżonkowie starzeją się w różnym tempie, tak że jedno z nich zachowuje młodość długo po śmierci drugiego. Musi więc tylko wytrwać przy nim do śmierci. Choć brzmi to brutalnie, zdarzało się w historii tego ludu wielokrotnie. To wszystko sprawia, że rozwiązywanie małżeństw przez Rytuał wśród nich jest rzadkością. U Elfów to norma.

Pytanie: Co się dzieje, jeśli elfia para weszła w swoje nowe życie w różnych jego momentach, np. jedno dopiero zaczyna, a drugie idzie już daną ścieżką przez pół wieku?
Problem: Koniec życia kończy małżeństwo, więc co z dziećmi i z małżonkiem, który ma przed sobą jeszcze sporo niedokończonych spraw?
Odpowiedź:
Po pierwsze poszczególne elfie życia mają różną, zależną od okoliczności, długość. Średnio trwają 10 Cykli (około 140 lat), ale przeciętnie wahają się między 80 a 160 lat. Elfy mają nad tym pewną kontrolę. Obecny elfi Cesarz kurczowo trzyma się jednego życia poświęconego budowie potęgi swego państwa już prawie 200 lat. Im bardziej życie przekracza te zdrowe 10 Cykli, tym gorzej z psychiką Elfa. Powoli osuwa się w szaleństwo i narasta w nim Gniew.
Elementem Rytuału Przejścia jest swoiste zaplanowanie kolejnego żywota, wyznaczenie sobie najważniejszych celów. Elfy zawieszone są cały czas między Oświeceniem, przychodzącym ze spełnianiem swej misji w świecie, a wynikłym z zawodu Gniewem, który przybliża je do śmierci. Elf który uznał, że w danym życiu spłodzi potomstwo podchodzi do tego bardzo poważnie i to od samego początku. Pary o wspólnym celu reprodukcyjnym odnajdują się dość szybko. W wielu przypadkach od miłości, zakochania czy zauroczenia ważniejsze dla nich jest to, czy partner/partnerka przysłuży się do osiągnięcia zaplanowanego celu. By przygotować się na okres płodny ćwiczą wspólnie i medytują.
Jeśli wszystko pójdzie źle i dziecko pojawi się bardzo późno (lub co gorsza za pierwszym podejściem urodzi się ono w Aspekcie Śmierci lub Chaosu), to rodzice zwykle trzymają się swego obecnego życia aż do osiągnięcia przez dziecko wieku sprawnego (przynajmniej dwa Cykle). Często w następnym życiu zostawiają sobie furtkę pozwalającą wychowywać lub uczyć takie dziecko.
O tym, kto zajmuje się dzieckiem po tym jak od ziemi odrośnie, decyduje w dużym stopniu w której z elfich kultur się urodziło. W Cesarstwie decydujący głos ma obecna głowa Wielkiej Rodziny, a wychowaniem zajmują się krewni i nauczyciele – zwykle Elfy, które za cel życiowy postawiły sobie wykształcenie ucznia. W Doriancie miasta-państwa prowadzą zwykle szkoły dla młodzieży. Wśród Elfów z Imperium dzieckiem albo opiekowała się cała wspólnota albo oddawano je pod opiekę spokrewnionym Realmitom.

Pytanie: Okres płodny, do którego się przygotowuje przez ćwiczenia i medytacje? Czy to znaczy, że Elfki mają ruję?
Problem: Płodność Elfów – jak to z nią jest?
Odpowiedź:
Okres płodny u Elfki trwa kilka tygodni (przez co trochę przypomina ruję). Nie jest związany z żadnym naturalnym fenomenem tego Stworzenia. Elfy pochodzą spoza niego i być może ich postrzeganie czasu, rzeczywistości i naturalne procesy zachodzące w ich ciałach były związane z warunkami innej rzeczywistości. Same twierdzą, że nie są równie długowieczne, co na przykład Krasnoludy, bo swe życia mierzą w Cyklach. Uznają starszeństwo Brodacza, który przeżył 150 lat nad żyjącym 100 Cykli Elfem.
Elfi mężczyźni są płodni przez cały czas, na wypadek gdyby ich partnerka przechodziła akurat swój okres płodny. W związkach z ludzkimi kobietami zapłodnienie zachodzi dużo rzadziej niż w stosunkach wewnątrz poszczególnych gatunków.
Statystycznie elfie kobiety w ciągu swojego życia są płodne nieco więcej RAZY niż ludzkie. Te okresy przechodzą raz na około 7 lat (pół Cyklu). O zajście w ciążę nie jest więc łatwo, zwłaszcza że każdy członek elfiego społeczeństwa ma swoje obowiązki, które często wykonuje całe dekady. O ile od każdego Elfa dowolnej płci oczekuje się, że przynajmniej dwa życia poświęci na cele prokreacyjne i wychowanie potomstwa, to większość związków tej rasy pozostaje bezdzietna. Częściej więc niż o rodzinach mówimy tu o parach rozstających się wraz z końcem danego życia. Często w tym celu wspólnie przechodzą one Rytuał. By zapomnieć i rozstać się bez żalu. Dość często zdarza się też, że te same pary odnajdują się na nowo i tworzą związek mimo zmian, które w nich zaszły. A może właśnie z ich powodu

Elfia ciąża trwa nieco dłużej od ludzkiej. Zdaje się, że wpływ na jej długość mają warunki naturalne, w tym nasycenie danego obszaru magią potrzebną do rozwoju zmysłów dziecka. Nigdy nie przekracza ludzkiego roku. Stąd też u Realmitów przeciętna okres, w którym kobieta nosi dziecko, jest bliższy 10 miesiącom. Dzieci w społeczeństwie Elfów, zwłaszcza w Cesarstwie, jest niewiele. Nie ma dla nich szkół, w których zbierałyby się dziesiątki rówieśników. Każdy młody Elf jest nauczany i wychowywany indywidualnie. Staje się unikalną jednostką. Rzadko też ma rodzeństwo inne niż przyrodnie. Z pewnością różni się od braci czy sióstr znacznie wiekiem. Nie zawsze żyje w tych samych czasach co oni. Elfi przyrost naturalny swą podstawę ma w długowieczności a nie płodności.

Pytanie: Co jest z tymi Elfami nie tak?
Problem: To wszystko powyżej.
Odpowiedź:
Z Elfami nic nie jest „nie tak”. Są po prostu inne, obce, nieludzkie. To nie dzieciaki ze spiczastymi uszami mieszkające po lasach. To istoty głęboko odmienne od ludzi Imperium. Tak jest i nie da się tego w żaden sposób zmienić.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz